• Witaj na forum!
  • Nie jesteś zalogowany.

#1 26-11-2010 22:37:30

Mayky

Kandydat

Zarejestrowany: 24-11-2010
Posty: 31
Punktów :   

Pułapki na wiewiórki!

Witam.

Dziś chcę się z wami podzielić nowo nabytymi umiejętnościami. Mianowicie jest to sztuka robienia pułapki na wiewiórki. Wbrew pozoru są to strasznie leniwe stworzonka i wystarczy toszkę ułatwić im wejście na drzewo. Poszukajcie sobie grubszego kija, ustawcie go tak, żeby ułatwić im wchodzenie na drzewo. teraz wystarczy że zrobisz pętelkę zaciskającą się na szyi zwierzęcia (najlepiej z druciku) i zawiesisz ją powyżej kija. W razie pytań piszcie. Niedługo zainwestuję w aparat to wstawię zdjęcia

Pozdrawiam.

Offline

 

#2 27-11-2010 20:42:21

 rzuf

Kanapowy turysta

3330097
Skąd: inąd
Zarejestrowany: 10-11-2010
Posty: 1074
Punktów :   

Re: Pułapki na wiewiórki!

Trzeba tylko jeszcze napisać, że to informacje tylko dla ciekawości. Nie do praktycznego wykorzystania. Bo w Polsce ZAKŁADANIE SIDEŁ JEST ZABRONIONE, nawet jeżeli służą tylko ćwiczeniu.

Oczywiście nie mowie o prawdziwej sytuacji survivalowej, tylko ostrzegam, żeby nikogo potem nie ciągali po sądach za kłusownictwo

Jak ktoś jest zainteresowany bardziej pułapkami, to polecam programy Raya Mearsa, oraz kanał YT

http://www.youtube.com/user/wildernessoutfitters

tam jest masę różnych pułapek, część takich jak ta, którą opisał Mayky, oraz bardziej humanitarnych, czyli takich które zabijają zwierzę na miejscu. (ta opisana przez Mayky'ego dusi zwierzę, które przed śmiercią się męczy)


Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą
Mój blog

Offline

 

#3 28-11-2010 12:06:36

Mayky

Kandydat

Zarejestrowany: 24-11-2010
Posty: 31
Punktów :   

Re: Pułapki na wiewiórki!

Witam.

Zgadza się, zakładanie sideł jest surowo zabronione przez Polskie prawo. Dzięki rzuf.

Offline

 

#4 28-11-2010 22:19:15

 Walker

Administrator

2717215
Skąd: Zgorzelec
Zarejestrowany: 13-09-2010
Posty: 325
Punktów :   
WWW

Re: Pułapki na wiewiórki!

Polecam ślimaki - nie trzeba ich gonić

(oficjalnie nadal są gatunkiem zagrożonym, pozostało to po czasami końcówki 20. wieku kiedy zostały niemal całkowicie wybrane z lasów)

Offline

 

#5 30-11-2010 01:04:37

 rzuf

Kanapowy turysta

3330097
Skąd: inąd
Zarejestrowany: 10-11-2010
Posty: 1074
Punktów :   

Re: Pułapki na wiewiórki!

A ja lubię jak tekst, zwłaszcza survivalowy, jest poparty odpowiednim obrazkiem...
Co i niniejszym czynię poniżej:
http://www.survivaliq.com/survival/PIC/fig8-8.gif
Pułapka na wiewiórki, tutaj wykonana z drutu, dlatego pętle "sterczą" do góry, zamiast opadać.


Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą
Mój blog

Offline

 

#6 05-12-2010 14:37:39

WalkerPL

Kandydat

Zarejestrowany: 05-12-2010
Posty: 6
Punktów :   

Re: Pułapki na wiewiórki!

Walker napisał:

Polecam ślimaki - nie trzeba ich gonić

(oficjalnie nadal są gatunkiem zagrożonym, pozostało to po czasami końcówki 20. wieku kiedy zostały niemal całkowicie wybrane z lasów)

To prawda, chociaż w maju można sobie legalnie urządzić super ucztę ślimakową.

Offline

 

#7 05-12-2010 23:23:06

 Walker

Administrator

2717215
Skąd: Zgorzelec
Zarejestrowany: 13-09-2010
Posty: 325
Punktów :   
WWW

Re: Pułapki na wiewiórki!

A btw - przydałby się jakiś solidny prawnik na forum,

wszelkie informacje jakie posiadam na temat prawa regulującego puszczaństwo są chaotyczne i niepełne... (większość wywnioskowałem sam po obeznaniu się z kodeksem karnym...)

Tak, słyszałem że są w jakimś okresie legalne ale patrz - góra...

Offline

 

#8 06-12-2010 18:41:52

 rzuf

Kanapowy turysta

3330097
Skąd: inąd
Zarejestrowany: 10-11-2010
Posty: 1074
Punktów :   

Re: Pułapki na wiewiórki!

Ja się takiej funkcji nie podejmę, ale z tego co wiem:

- zakładanie sideł- zabronione
- polowanie z bronią palną- legalne w określonych okresach, po opłaceniu członkostwa w PZŁ, odpowiednich składek. No i trzeba mieć 18, żeby dostać flinte do ręki (Walker chyba pisał, że jego tata jest myśliwym, więc proszę o ew. poprawienie moich marnych wypocin)
- polowanie z łukiem/kuszą- zabronione (masakra, snajperka jest legalna, a finezyjny łuk nie o.O, zawsze można powiedzieć ze tak sobie strzelamy)
- polowanie metodami dzikimi (włócznia, proca, plujka)- pewnie też zabronione, choć tutaj łatwiej naściemniać, że wcale nie polujemy
- polowanie gołymi rękami- pan bóg tylko wie
- łowienie ryb wędką- legalne za pozwoleniem na wodach PZW, na państwowych bez ograniczeń, na prywatnych trza się dowiedzieć
- łowienie ryb prądem, na granat, łuk, włócznia, ręka- nielegalne, za pierwsze 2 wysokie kary, za pozostałe raczej was wyśmieją


Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą
Mój blog

Offline

 

#9 06-12-2010 22:52:27

 Walker

Administrator

2717215
Skąd: Zgorzelec
Zarejestrowany: 13-09-2010
Posty: 325
Punktów :   
WWW

Re: Pułapki na wiewiórki!

Próbowałem raz upolować rybę kijem... Udało mi się tylko przygrzmocić jakiejś małej płotce w pysk, wypłynęła i się nie ruszała. Kolacja tego dnia nie była zbyt bogata, bo nastawiłem się właśnie na potencjalne ryby (a wędki nima...)

Co do szczelby - czeba jeszcze mieć pozwolenie na broń, w naszym demokratycznym biurokratycznym skomercjalizowanym kraju stosunkowo trudne do zrobienia (oj, pamiętam tą bieganinę z tatą po urzędach...)

Co do polowania za pomocą łuku (przy włóczni takie ryzyko jest ponoć niższe) cały problem z tym, że amatorzy, pudłując (trafiając zwierzę w nogę, brzuch, mięsień - a żaden ważny organ czy naczynie) nie zadają zwierzętom natychmiastowej śmierci - sarenka ucieka, ty tracisz strzałę i obiad, a po kilku godzinach/dniach sarenka umiera z zakażenia albo wykrwawienia. Tata mówił mi, że ani on ani jego koledzy myśliwi nie mieliby niczego przeciwko polowaniu z łukiem, ale nóż otwiera się w kieszeni kiedy dobijają zwierzęta złapane w sidła, trafione z wiatrówki, procy, czy właśnie łuku.

Moje zdanie jest takie - chcesz być jak rambo i ubijać dziki łukiem bloczkowym..? Poćwicz trochę...
(A trzeba przyznać że łucznictwo - bardzo przyjemna rzecz, nawet polując tylko na tarczę...)

Offline

 

#10 07-12-2010 13:53:07

 rzuf

Kanapowy turysta

3330097
Skąd: inąd
Zarejestrowany: 10-11-2010
Posty: 1074
Punktów :   

Re: Pułapki na wiewiórki!

Ja z kolei słyszałem opinię, że właśnie strzelba może więcej krzywdy wyrządzić. Oczywiście jak nie trafisz. Przykład z książki o łucznictwie (jak ktoś chce cytat, to muszę się wgramolić po tą książkę pod schody, więc niech nikt nie chce ):

Zwierze, do którego ktoś nie umiejętnie strzelił z łuku, ucieka ze strzałą w boku. Fakt. Ale Ta strzała (książka była o łukach naturalnych) się "wyciera" jak zwierzę przechodzi przez zarośla i ociera się o drzewa. Natomiast postrzelone z broni palnej ma większe obrażenia na ciele (z zasad balistyki wynikające), a śrut/kula na pewno zostają w ciele, bez szansy na naturalne wyjście z rany.

Książka była ogólnie o wyrabianiu łuków i strzał, więc mowa tam o strzałach, którymi faktycznie polowano. Teraz (wiem, widziałem) używa się grotów  z 3-4 ostrzami, żeby strzała łatwiej się wbijała. Wtedy był gruby, ale zaostrzony grot, teraz są ostrza grubości tych z noża do tapet, i ostre jak brzytwa. Plus kształt w "zadzior" (nie wiem czy się to tak nazywa, działa tak samo jak w haczyku na ryby)
uniemożliwia wytarcie takiej strzały. Wiec to zależy od tego, czym i jak się poluje.

Jeszcze jedna sprawa- łuk bloczkowy. Nie jest to temat o łucznictwie, więc nie będę się rozwodzić nad budową każdego typu łuku, ale ja myślałem raczej o łukach naturalnych. Zbudowanych z materiałów naturalnych. Żeby w ogóle mieć jakąś szansę na upolowanie czegokolwiek, to musimy podejść na około 30m do zwierzyny (zasięg skuteczny). Więc samo podejście już jest sprawą wymagającą dużo finezji. Teraz niech nikt się nie obrazi, ale tych z łukami bloczkowymi, celownikami i strzałami, które przebiją średni świerk... Takich stawiam na równi z myśliwymi- snajperami, którzy wchodzą na ambonę ze strzelbą, na której mają taka lunetę, że dobry snajper by tym trafił z kilometra w puszkę coli... To z polowaniem już wiele wspólnego nie ma, to jest po prostu snajperka (zajęcie, nie broń )


Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą
Mój blog

Offline

 

#11 07-12-2010 15:18:36

 yoger

ain't even mad

1189089
Zarejestrowany: 24-11-2010
Posty: 438
Punktów :   
WWW

Re: Pułapki na wiewiórki!

Na strzelby nie zakłada się lunety Za to na sztucery jak najbardziej.
Strzały powodują powstawanie ran ciętych, czyli dajmy na to przy kiepskim strzale wbijają się w miękkie omijając organy i nie powodują większych obrażeń, w skutek czego zwierze ucieka jeszcze długo zanim nie padnie od zakażenia, albo grot nie ugodzi czegoś wewnątrz poruszany chaszczami. Natomiast kula dosłownie rozrywa, miażdży organy, dzięki lunetom umożliwia precyzyjne jej 'umiejscowienie' co czyni regulację ilości zwierzyny w lasach bardziej humanitarną. Nie jestem jakimś zwolennikiem zabijania, do polowania uciekałbym się raczej tylko w konieczności, nie sprawia mi to radości, aczkolwiek jest to jeden z elementów gospodarki w lasach, tak samo niezbędny jak przebudowa drzewostanów czy też zabiegi pielęgnacyjne.


http://survivalist.pl/tmp/banner.png

Offline

 

#12 07-12-2010 21:42:04

 rzuf

Kanapowy turysta

3330097
Skąd: inąd
Zarejestrowany: 10-11-2010
Posty: 1074
Punktów :   

Re: Pułapki na wiewiórki!

Na strzelectwie nie znam się zupełnie, zresztą nie zastanawiałem się na jaką broń co się zakłada, bo i nie to było istotne.
Humanitarne może, ale znacznie mniej finezyjne.

Osobiście nie poluję, nie uważam tego za konieczne nawet, gdy znajdziemy się w prawdziwej sytuacji survivalowej (mowa o naszym kraju) bo nie ma w Polsce takich obszarów, gdzie dotarcie do cywilizacji zajęłoby nam dłużej, niż kilka dni. A śmierć z głodu, czy nawet wycieńczenie trwa znacznie dłużej

Nie podoba mi się tylko, że ktoś, kto ma dużo kasy zwyczajnie robi sobie papiery, kupuje flinte za kilkanaście tysięcy, idzie do lasu i od razu ma spore szanse na upolowanie czegoś, tylko z racji tego, że ma dobry sprzęt. W naturze to tak nie działa. Poza tym, taki ktoś pozbawiony sprzętu staje się bezradny. A myśliwy polujący np z łukiem ma możliwość odtworzenia sobie prowizorycznego sprzętu w terenie praktycznie bez nowoczesnych narzędzi i dalej może być równie skuteczny.


Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą
Mój blog

Offline

 

#13 07-12-2010 22:30:57

 yoger

ain't even mad

1189089
Zarejestrowany: 24-11-2010
Posty: 438
Punktów :   
WWW

Re: Pułapki na wiewiórki!

To fakt, osobiście zawsze bardziej podziwiałem 'buszmenów' włóczniami i resztą badyli za bardziej honorowych przeciwników dla zwierząt. Poprostu nie chciałbym być traktowany jako numer, który ktoś skreślając z listy automatycznie uśmierca, bez cienia szansy. Tu bołoby można rozwinąć poważniej dalsze kwestie związane z tym, jakbyśmy się czuli gdyby na końcu łańcucha pokarmowego nagle stanął ktoś inny, dla kogo przysmakiem byłyby np. noworodki, tudzież mózg krojony prosto z czaszki bez odcinania dopływu krwi (bo powiedzmy, miałby ciekawsze walory smakowe ), ale powstanie kolejny wielki offtopic.


http://survivalist.pl/tmp/banner.png

Offline

 

#14 10-01-2011 00:34:22

 radi9

Kandydat

Skąd: lubelskie
Zarejestrowany: 09-01-2011
Posty: 6
Punktów :   
WWW

Re: Pułapki na wiewiórki!

Zgadzam sie z wami całokowicie.Ja tez nie miałbym satysfakcji siedziec gdzies powiedzmy na ambonie czekac na jakies dziki i z odległosci 300 m zdjać nic nie spodziewającego sie zwierza to jest bardziej zabawa w snajpera niż myśliwego.Co innego jest jak to tu kolega pieknie ujął chwycić  jakiś badyl w rękę i iść tropem za ofiarą podejsć ją tak żeby nas nie zauważyła i nie wyczuła.Dać jej jakąs szanse i to jest prawdziwe myslistwo.Takie jest moje zdanie.
ps.nie sztuką jest zabić zwierzynę ale ją podejć i osaczyć.


zapraszam na moją skromną ale ciekawą stronke http://hobby-survival.blogspot.com

Offline

 

#15 24-01-2011 09:14:33

 Walker

Administrator

2717215
Skąd: Zgorzelec
Zarejestrowany: 13-09-2010
Posty: 325
Punktów :   
WWW

Re: Pułapki na wiewiórki!

Krewny-i-znajomy pawe.9395673, myśliwy, się nie udziela, a szkoda...

Co do siedzenia na ambonie mam wątpliwości. Ale jeżeli chodzi o podchodzenie zwierzyny i strzelenie do niej, nie miałbym większych oporów. W ramach myślistwa, nie kłusownictwa. I nie w naszym kraju, nie mamy tu kwitnącej fauny w każdym krzaku naokoło

Jeżeli chodzi o łuk bloczkowy, z tego, co mi wiadomo, strzała sportowa przebija 500stronnicową książkę na wylot. Dla porównania ciężkim nożem jak SRK jeżeli włożymy w to nieco siły, może dobijemy się do 100. A jeżeli o łuk improwizowany chodzi, zabić za pomocą tego coś większego, niż bażant, jednym strzałem, to chyba niezła sztuka.

Offline

 

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
Mecz Manchester City Fc Porto import z chin depilacja laserowa łódź native speaker warszawa schody drewniane